Zagrożenie życia? Dzwoń pod 112. Ten tekst nie jest poradnikiem, na który SOR jechać. O kolejności przyjęć decyduje stan zdrowia oceniony w triażu, nie godzina przyjścia ani długość kolejki.
Skąd te liczby
Szpitale same raportują swoje kolejki do systemu TOPSOR, a Ministerstwo Zdrowia publikuje je na pacjent.gov.pl. Tyle że pokazuje tylko to, co jest w tej chwili. Od 5 października zapisujemy każdy odczyt i publikujemy je na stronie Kolejki na SOR. Do tego tekstu wzięliśmy równe siedem dni: od poniedziałku 5 października, godz. 9, do poniedziałku 12 października, godz. 9.
Liczymy czas, jaki czeka pacjent z priorytetem zielonym, czyli taki, którego stan nie zagraża życiu. Norma mówi, że powinien zobaczyć lekarza w ciągu dwóch godzin od triażu. To jego kolejka jest najdłuższa i najlepiej pokazuje, jak zapchany jest oddział. Gdy szpital podaje, że w kolejce nie ma nikogo, liczymy to jako zero.
Dwa SOR-y, na których norma jest wyjątkiem

- 5. Wojskowy Szpital Kliniczny (ul. Wrocławska): mediana tygodnia 4 godziny 8 minut. Ponad normę w 82 procentach odczytów, ponad cztery godziny w 52 procentach. Ani razu przez cały tydzień nie zgłosił pustej kolejki.
- Szpital Rydygiera (os. Złotej Jesieni): mediana 3 godziny 30 minut, ponad normę w 84 procentach odczytów, najczęściej ze wszystkich. Tu padł rekord tygodnia: w nocy z 5 na 6 października, około drugiej, co najmniej 6 godzin i 53 minuty.
- Szpital Żeromskiego (os. Na Skarpie): mediana 2 godziny 34 minuty, ponad normę w 68 procentach odczytów.
- Szpital Uniwersytecki (ul. Jakubowskiego): mediana 2 godziny 28 minut, ponad normę w 62 procentach odczytów.
- Szpital Narutowicza (ul. Prądnicka): mediana 28 minut, ponad normę w 5 procentach odczytów, a w 43 procentach bez kolejki.
- Uniwersytecki Szpital Dziecięcy (ul. Wielicka): mediana 22 minuty, ponad normę w 5 procentach odczytów.
Mediana to wartość środkowa: w połowie odczytów czekało się krócej, w połowie dłużej. Lepiej niż średnia pokazuje typowy dzień, bo nie zawyżają jej pojedyncze rekordy.
Noc jest najgorsza

Kolejka rośnie wieczorem i najdłuższa jest między północą a piątą rano. O pierwszej w nocy pacjent z lżejszym przypadkiem czekał w Krakowie średnio 3 godziny 38 minut. O dziesiątej rano: 1 godzinę 26 minut. Najkrócej jest między ósmą a jedenastą, potem kolejka znowu rośnie i od południa do północy prawie cały czas przekracza normę.
W nocy najmocniej puchną kolejki w szpitalach, które i tak mają najgorsze wyniki. W Szpitalu Uniwersyteckim mediana między północą a szóstą wynosiła 3 godziny 38 minut, rano 1 godzinę 31 minut. U Rydygiera w nocy równo 4 godziny, rano nieco ponad dwie. W szpitalu wojskowym w nocy 4 godziny 24 minuty.
Najdłużej czekało się w poniedziałek, najkrócej w piątek. To jeden tydzień, więc o regule za wcześnie mówić. Sprawdzimy to w kolejnych tygodniach.
Czyje są te szpitale
Za wszystkie sześć oddziałów ratunkowych płaci Narodowy Fundusz Zdrowia. Ale każdy szpital ma innego właściciela i to właściciel odpowiada za ludzi, łóżka i organizację pracy:
- 5. Wojskowy Szpital Kliniczny podlega Ministrowi Obrony Narodowej.
- Szpital Rydygiera to spółka, której jedynym udziałowcem jest województwo małopolskie.
- Szpital Uniwersytecki i Uniwersytecki Szpital Dziecięcy należą do Uniwersytetu Jagiellońskiego.
- Szpital Żeromskiego i Szpital Narutowicza należą do miasta.
Dwa oddziały z najdłuższymi kolejkami nie należą więc do Krakowa. Miejski Narutowicz, ten z około 120 milionami złotych długu, ma jedne z najkrótszych kolejek w mieście. Nie wiemy dlaczego. Krótka kolejka może znaczyć sprawny oddział, ale też mniej pacjentów, inny profil przyjęć albo karetki kierowane gdzie indziej. Z samych danych TOPSOR tego nie wyczytamy, dlatego o to też zapytamy.
Pytaliśmy. Liczymy dni
4 października zapytaliśmy Urząd Miasta Krakowa i Małopolski Oddział NFZ, co dalej z długiem Narutowicza i czy sześć SOR-ów wystarcza miastu. Po terminie i ponagleniu wyznaczyliśmy ostateczną datę: poniedziałek 12 października. Termin minął o północy. Odpowiedzi nie ma.
Urząd Miasta 8 października przyznał, że nasz pierwszy mail trafił u niego do spamu, i zapowiedział odpowiedź „we wskazanym terminie”. Nie przyszła. NFZ, który płaci za wszystkie sześć oddziałów opisanych w tym tekście, przez dziewięć dni nie odpisał ani razu. Pytaliśmy o decyzję, którą miasto samo zapowiedziało rok temu, i o liczby, które Fundusz ma w swoich systemach co do złotówki. Pełna korespondencja, z datami i godzinami: Kolejki na SOR i dług szpitala Narutowicza.
Co, jeśli to nie jest nagły przypadek
SOR jest dla stanów nagłych. Jeśli Twój stan nie zagraża życiu, a przychodnia jest zamknięta, możesz skorzystać z nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej, która działa w dni powszednie od 18 do 8 rano oraz całą dobę w weekendy i święta, albo zadzwonić na Teleplatformę Pierwszego Kontaktu NFZ pod numer 800 137 200 (w nocy i w dni wolne). W dzień pierwszym adresem jest lekarz rodzinny.
Metoda: dane z systemu TOPSOR publikowane na pacjent.gov.pl, zapisywane przez nas co 30 minut od 5 października 2026 r. Bierzemy jeden odczyt na szpital w każdym dziesięciominutowym oknie, bo dane trafiają do nas dwiema drogami. Odczyt „brak kolejki” liczymy jako zero. Gdy szpital podaje tylko dolną granicę czasu („ponad 2 godziny”), liczymy tę granicę, więc rzeczywiste czasy mogą być dłuższe. Mediana miasta dla danej godziny to wartość środkowa ze szpitali, w których była kolejka, uśredniona dla tej godziny ze wszystkich siedmiu dni.
Grafiki: Krakowski Raport, na podstawie danych TOPSOR.



