Straż miejska będzie patrolować siedlisko bobrów w okolicy ul. Obozowej na Ruczaju. Sprawę zgłoszono też policji. Miasto twierdzi, że na tym terenie prowadzono prace ziemne, których tam nie powinno być.

Co ustalono na miejscu

6 listopada wizję lokalną przeprowadzili wiceprezydent Karol Wałachowski, Rzeczniczka ds. Zwierząt Sabina Janeczko, strażnicy miejscy i Animal Patrol. Według miasta potwierdzili oni prace ziemne z użyciem ciężkiego sprzętu na terenie istniejącego siedliska.

Zdaniem wiceprezydenta pozwolenie na budowę nie przewiduje żadnych prac na tej zieleni. Miejscowy plan zagospodarowania również oznacza ten obszar jako teren zieleni.

Co zrobi miasto

  • Straż miejska patroluje to miejsce.
  • Sprawę skierowano na policję.
  • Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska (RDOŚ) jest zaangażowana w sprawę i wydała już negatywną opinię. Komunikat nie podaje, czego dokładnie ona dotyczy.
  • Naukowcy z Uniwersytetu Rolniczego mają zbadać siedlisko i sprawdzić, ilu jest tam bobrów.

Miasto zapowiada monitorowanie sytuacji i czeka na wyniki kontroli. Komunikat nie podaje, czy policja wszczęła postępowanie, ani kiedy mogą być wyniki badań.

Wcześniejszy wniosek inwestora

Kilka tygodni temu inwestor pytał o możliwość odstrzału bobrów, ale nie dostał pozytywnej opinii. Miasto uważa, że tym bardziej niepokoi ingerowanie w siedlisko.

Bóbr europejski jest objęty częściową ochroną gatunkową. Według przepisów, które przywołuje miasto, siedlisk chronionych zwierząt nie wolno niszczyć bez zgody Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska.

Stanowisko miasta o pozwoleniu

Urząd przypomina, że pozwolenie na budowę jest zgodne z prawem i z planem miejscowym. Plan, uchwalony 3 listopada 2021 r., nie wskazywał na tym terenie miejsc bytowania gatunków chronionych.

Na mapie do projektu w dniu wydania pozwolenia był tylko ciek wodny, bez zbiorników. Inwestor miał też zaświadczenie Wód Polskich z 8 kwietnia 2025 r. o braku sprzeciwu wobec zgłoszenia odprowadzania wód z wykopów.

Co to znaczy dla mieszkańców

Na razie nie ma zmian w ruchu ani w dostępie do ulic. Najważniejsze są patrole i kontrola, więc teren będzie pod obserwacją. Jeśli ktoś zauważy tam kolejne prace sprzętu, może to zgłosić straży miejskiej lub policji. Na wyniki badań trzeba poczekać.

Źródło: UM Kraków, komunikat „Bobry na Ruczaju: współpraca służb i Rzeczniczki ds. Zwierząt” z 6.11.2026 r. (czytaj oryginał). Tekst własny redakcji na podstawie komunikatu.