Ławka to najprostsza rzecz w mieście. Siada się na niej po zakupach, czeka na tramwaj, odpoczywa po wizycie w urzędzie. Każdy mieszkaniec ma poczucie, ile taka ławka mniej więcej powinna kosztować, i każdy zakłada, że urząd, który wydaje nasze pieniądze, sprawdził to przed nami. Od trzech tygodni składamy z dokumentów odpowiedź na pytanie, czy sprawdził.

Prezydent Łukasz Gibała napisał w piątek na X, że szuka „kolejnych uszczupleń” w kosztach miasta. Mamy jedno miejsce, od którego można zacząć, bo od 18 października pytamy o nie pięć adresów. Chodzi o ławki.

Ile kosztuje ławka krakowska. Pierwszy raz w liczbach

Katalog mebli miejskich powstał, żeby miasto kupowało ławki, kosze i stojaki taniej. Powodem była głośna historia z placu Axentowicza, gdzie według Radia Kraków za jedenaście ławek zapłacono „grubo ponad milion złotych”. W odpowiedzi na nasz wniosek o informację publiczną Biuro Architekta Miasta ujawniło 29 października, ile kosztował sam katalog:

PozycjaKwota brutto
Prototyp jednej „ławki krakowskiej” (umowa o dzieło z 18 maja 2026 r.)3936 zł
Grafika katalogu (6951,22 zł netto)8550 zł
Razem wydatki zewnętrzne na katalog12 486 zł

To niewiele i nie o te pieniądze tu chodzi. Katalog powstawał w Zespole Ogrodniczki Miasta, sześć osób pracowało nad nim od zarządzenia z 25 czerwca 2025 r. do przyjęcia 8 października 2026 r., czyli 15 miesięcy. Pismo nie podaje kosztu tej pracy, bo nasz wniosek dotyczył wydatków poza wynagrodzeniami.

Oszczędności są deklaracją, nie wyliczeniem

Zarządzenie o katalogu uzasadniono racjonalizacją wydatków. Zapytaliśmy, ile miasto zaoszczędzi. Odpowiedź Biura Architekta jest jednoznaczna: „Na etapie opracowania katalogu nie sporządzono szczegółowej analizy porównawczej cen dotychczas kupowanych mebli z przyszłymi cenami elementów katalogowych”, a „nie byłoby uzasadnione przedstawianie dziś konkretnych kwot oszczędności”. Oszczędności będzie można ocenić „po wdrożeniu i realizacji kolejnych zamówień”.

Nie twierdzimy, że katalog nie obniży cen. Twierdzimy, że po piętnastu miesiącach i dwunastu tysiącach złotych wydatków zewnętrznych miasto nie potrafi podać ani jednej liczby, którą dało się sprawdzić. Listy inwestycji też nie ma, bo powstanie dopiero po uchwaleniu budżetu na 2027 rok. Miejsca ani terminu testów prototypu przez mieszkańców pismo nie wskazuje.

Jedenaście ławek przed magistratem

Najciekawsze jest to, czego w piśmie nie ma. Prototyp zamówiono 18 maja, a odebrano 30 czerwca, w liczbie jednej sztuki. Tymczasem Zarząd Zieleni Miejskiej ogłosił 12 maja, że „Zielony plac przed magistratem” jest gotowy, a według wcześniejszej odpowiedzi UMK stanęło na nim jedenaście „prototypowych” ławek z katalogu (modele 24, 26, 27 i 28). Ławki z placu musiały więc powstać w innym trybie niż umowa na prototyp.

Co wiemy z dokumentów i publikacji:

  • Według LoveKraków wykonawcą placu została firma FLORA sp. z o.o. sp. k. z Krakowa, w trybie zamówienia z wolnej ręki, czyli bez przetargu, a ogłoszenie ZZM pochodzi z 26 marca 2026 r. Zakres obejmował roboty budowlane i instalacyjne, montaż ławek, usługi ogrodnicze i nasadzenia.
  • Według LoveKraków, powołującego się na dane miasta, wartość zamówienia wyniosła 379 500 zł brutto. Prosimy ZZM o umowę, żeby to potwierdzić.
  • Rzeczniczka UMK Patrycja Piekoszewska tłumaczyła według LoveKraków (8 kwietnia), że ten tryb „podyktowano koniecznością” przesunięcia terminu wykonania, bo na placu odbywa się coroczny Dzień Otwarty Magistratu.
  • Plan zamówień ZZM na 2026 rok (wersja nr 2) przewidywał to zadanie w trybie podstawowym, czyli w przetargu, i oceniał je na 231 707,32 zł, w terminie II kwartału. Z VAT jest to dokładnie 285 000 zł. Umowa na 379 500 zł to o 94 500 zł więcej, czyli o jedną trzecią. Plan może obejmować inny zakres; prosimy ZZM o wyjaśnienie różnicy.
  • FLORA nie jest przypadkowym wykonawcą. W 2023 r. wygrała z ZZM zamówienie na utrzymanie zieleni niskiej wraz z elementami małej architektury w dzielnicach VIII–XIII za 2 256 461,79 zł (według ogłoszenia o udzieleniu zamówienia wpłynęła wtedy jedna oferta), a w 2024 r. na sprzątanie lasów komunalnych za 579 552,94 zł. Ta sama firma wykonała też, za 3936 zł brutto, prototyp ławki katalogowej dla Biura Architekta.

To nie jest zarzut wobec firmy. Doświadczony wykonawca ma prawo wygrywać zamówienia. Pytanie dotyczy zamawiającego: dlaczego zamówienie o wartości około 308 tys. zł netto, a więc wyraźnie powyżej progu 130 tys. zł, z którego obowiązuje ustawa Prawo zamówień publicznych, poszło bez konkurencji, i czy termin imprezy w urzędzie jest wystarczającą przesłanką. Tego nie rozstrzygnie redakcja, tylko organy kontroli zamówień. My pytamy o uzasadnienie i o liczby.

Czego jeszcze nie wiemy

  • Ile kosztowało jedenaście ławek z placu, czyli jaka część z 379 500 zł. Ten wniosek wysłaliśmy 22 października do ZZM, który przedłużył termin do 19 listopada, tłumacząc, że takiego zestawienia „nie posiada” i musi je dopiero opracować.
  • Kto zaprojektował ławki z placu i na jakiej podstawie ZZM je zamówił, skoro prototyp katalogowy odebrano dopiero 30 czerwca.
  • Ile miasto zapłaciło dotąd za ławki, które kupowało przed katalogiem. Bez tej liczby żadnych oszczędności policzyć się nie da.
  • Ile kosztowała praca zespołu, który 15 miesięcy pisał katalog.

Komentarz

Poniżej opinia autora, nie ustalenia.

Jako mieszkaniec Krakowa czytam to pismo z niedowierzaniem, które powoli zamienia się w złość. Słyszymy, że na wszystko brakuje: na remonty chodników, na żłobki, na wiatę na przystanku. Słyszymy, że miasto musi oszczędzać, więc powstał katalog, który oszczędności ma przynieść. A potem urząd pisze czarno na białym, że nikt nie sprawdził, ile miasto zaoszczędzi. Piętnaście miesięcy, sześć osób, zero liczb.

Gdyby tak wyglądało prowadzenie domowego budżetu, nikt by tego nie przyjął. Kto kupuje „taniej”, a nie wie, ile płacił wcześniej? Mieszkańcom tego miasta każe się liczyć każdą złotówkę, w kolejkach, w rachunkach, w opłatach. Tym bardziej mają prawo oczekiwać, że urząd policzy ławkę.

Martwi mnie coś więcej niż dwanaście tysięcy złotych. Martwi mnie to, że ławki pod oknami prezydenta, czyli wizytówka całej zasady „taniej i praktyczniej”, zamówiono bez konkurencji, że o kwocie dowiadujemy się z doniesień medialnych i że na proste pytanie „ile” słyszymy, że zestawienie trzeba dopiero opracować. Rozumiem, że zestawienie cen wszystkich ławek z kilku lat wymaga pracy. Ale cena ławek postawionych pół roku temu na placu przed magistratem powinna być w umowie, w której nikt niczego nie musi liczyć.

Nie twierdzę, że ktoś na tym zamówieniu zarobił za dużo. Nie wiem tego i dlatego pytamy. Twierdzę, że mieszkańcy zasługują na odpowiedź podaną wprost, na papierze, z liczbami: ile, od kogo, dlaczego bez przetargu. Nie na ogólniki o racjonalizacji wydatków.

Plac był inwestycją poprzedniej ekipy i obecny prezydent nie odpowiada za decyzje z kwietnia. Odpowiada za to, co z nimi zrobi. Wpis o oszczędnościach w Kancelarii to dobry początek, ale większość mieszkańców nie widuje Kancelarii. Widuje ławki. Niech pierwszą liczbą, którą miasto pokaże, będzie cena ławki z placu przed magistratem.

Co dalej

  • Do 19 listopada czekamy na odpowiedź ZZM na wniosek z 22 października (umowa na plac, cena jedenastu ławek, plan zakupów, ceny dotychczasowe).
  • Wysyłamy ZZM dodatkowe pytanie o uzasadnienie trybu z wolnej ręki i o różnicę względem planu zamówień.
  • Pytamy Biuro Architekta, gdzie i kiedy mieszkańcy przetestują prototyp.
  • Całą korespondencję, w tym pisma, umowę o dzieło i protokół odbioru, publikujemy w sprawie Rozliczamy: ławka krakowska i katalog mebli miejskich.

Źródła: pismo Biura Architekta Miasta AM-01.1431.94.2026 z 29.10.2026 r. i załączniki (umowa W/I/1735/AM/51/2026, aneks, protokół), pismo ZZM NR.0133.1.139.26.PF1 z 30.10.2026 r., komunikat ZZM z 12.05.2026 r., LoveKraków (26.03, 8.04 i 11.05.2026), Radio Kraków (6.06.2023), Plan postępowań ZZM na 2026 r. (wersja nr 2), ogłoszenia o udzieleniu zamówienia ZZM w TED (2023, 2024). Stan na 30 października 2026 r.