Trzy tygodnie kolejek w liczbach
Od 5 października zapisujemy co kilkanaście minut dane TOPSOR, systemu Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, w którym szpitale podają szacowany czas oczekiwania na lekarza. Do wczorajszego wieczoru zebraliśmy 10 111 odczytów z sześciu krakowskich oddziałów. Poniżej czas dla kategorii zielonej, czyli lżejszych przypadków, dla których rozporządzenie Ministra Zdrowia przewiduje do 120 minut.
| Szpital | Powyżej 2 godz. | Co najmniej 4 godz. | Mediana |
|---|---|---|---|
| 5. Wojskowy Szpital Kliniczny | 89% | 60% | 258 min |
| Szpital Rydygiera | 86% | 48% | 229 min |
| Szpital Żeromskiego | 61% | 16% | 139 min |
| Szpital Uniwersytecki | 59% | 19% | 138 min |
| Szpital Narutowicza | 36% | 13% | 90 min |
| Uniwersytecki Szpital Dziecięcy | 3% | 0% | 47 min |
| Razem | 60% | 28% | 148 min |
Noc pozostaje gorsza od dnia: między 22 a 6 rano czas przekraczał dwie godziny w 73 procentach odczytów, a w dzień w 54. Mediana nocna to 192 minuty, dzienna 129. Najdłuższy odczyt w całej serii to 440 minut w Narutowiczu, w sobotę 24 października o 1:07 w nocy. Dane są aktualizowane na bieżąco na stronie krakowskiraport.pl/sor, metodę opisaliśmy w tekście „Policzyliśmy tydzień na krakowskich SOR-ach”.
Pierwszy raz: ile kosztuje SOR i ile płaci za niego NFZ
13 października wysłaliśmy do sześciu szpitali, NFZ, wojewody i właściciela Rydygiera wnioski o informację publiczną. Termin minął wczoraj. Dwa szpitale podały liczby, których dotąd nikt w Krakowie nie pokazał publicznie.
Szpital Rydygiera (odpowiedź 27 października, o 20:41, czternastego dnia): koszt funkcjonowania SOR w 2025 r. to 19 304 294,98 zł, a przychód z finansowania SOR przez NFZ 18 517 163,71 zł. Oddział ratunkowy był więc na minusie o 787 131 zł, czyli 4,1 procent kosztów (obliczenie redakcji). W przeliczeniu na dobę: NFZ płaci ok. 50,7 tys. zł, a oddział wydaje ok. 52,9 tys. zł. Spółka jako całość zamknęła rok zyskiem 1,55 mln zł, jak podał nam Urząd Marszałkowski. Przez SOR przeszło w 2025 r. 30 700 pacjentów: ok. 629 zł kosztu i ok. 603 zł wpływu z NFZ na jednego pacjenta.
Szpital Żeromskiego (odpowiedź 22 października): koszt SOR w 2025 r. 22 803 919 zł, „przychód Szpitala z NFZ” 26 319 737 zł. Szpital nie napisał, czy druga kwota dotyczy SOR, czy całego szpitala, i mimo pytania uzupełniającego z 22 października nadal tego nie wyjaśnił. Dopóki nie wyjaśni, tych dwóch szpitali nie da się porównać.
NFZ płaci za SOR ryczałtem dobowym: stawka bazowa to 13 969,96 zł, powiększana o składowe za strukturę i za funkcję. Oddział wojewódzki NFZ napisał nam 27 października wprost, że „nie ma możliwości zmiany wysokości finansowania świadczeń udzielanych w SOR w przypadku zalegania pacjentów”. Innymi słowy: szpital, w którym pacjenci po decyzji o przyjęciu leżą dobę na SOR-ze, dostaje tyle samo co szpital, w którym trafiają na oddział po godzinie.
Lekarze: 30 w każdym szpitalu, dwóch na etacie
| Rydygier | Żeromski | |
|---|---|---|
| Lekarze SOR ogółem | 30 (2 na umowie o pracę, 28 na umowach cywilnoprawnych) | 30 (wszyscy na kontraktach) |
| Obsada lekarska w dzień | 2 stale + 1 od 8:00 i 1 od 15:00, do 22:00 lub 24:00 „w zależności od zapotrzebowania” | minimum 3 |
| Obsada lekarska w nocy | 2 | minimum 3 |
| Pielęgniarki i ratownicy | 7 całodobowo | 9 na zmianie |
| Triaż | 2 osoby (osobno dla przychodzących i dla karetek) | nie podano |
| Stawka godzinowa kontraktu | 210–270 zł, mediana 233 zł | 230–280 zł, mediany nie podano |
| Koszty lekarzy w 2025 r. | ok. 5,54 mln zł, z tego 4,62 mln zł dla „podwykonawców” | 7,18 mln zł (bez rezydentów) |
| Plan wzmocnienia obsady | od 1 listopada dodatkowy internista „w pojedyncze dni” | „nie” |
Dwie rzeczy z tej tabeli wymagają wyjaśnienia. Po pierwsze, w SOR Rydygiera, który w 86 procentach odczytów każe lżejszym pacjentom czekać ponad dwie godziny, po 22:00 lub po północy zostaje dwóch lekarzy, a w ciągu dnia dodatkowi dwaj pojawiają się „w zależności od zapotrzebowania”. Po drugie, z załączonej tabeli płac (odczyt ze skanu) wynika, że 83 procent kosztów lekarskich SOR Rydygiera w 2025 r. trafiło do „podwykonawców”: 4 615 436,59 zł. Szpital nie napisał, kim są podwykonawcy, czy to firmy lekarskie, czy pośrednicy, i ilu lekarzy z trzydziestki realnie przez nich pracuje. Stawka podwykonawców sięga 271 zł za godzinę, a mediana 239,50 zł. Wszystkie te liczby, razem ze skanem, są w Rozliczamy.
Sejm uchwalił 22 października ustawę z limitem stawki godzinowej dla lekarzy ok. 240 zł brutto i sześcioma miesiącami na dostosowanie kontraktów; ustawa jest w Senacie. W obu szpitalach górne stawki (270 i 280 zł) są powyżej tego limitu. Żaden szpital nie powiedział, jak limit przełoży się na obsadę nocną.
Pacjenci na korytarzu, których nikt nie liczy
Lekarz z SOR-u w innym mieście napisał nam przed tygodniem, że prawdziwy problem to „zalegania”: pacjenci, którzy po decyzji o hospitalizacji czekają na łóżko na oddziale godzinami albo dniami i zajmują stanowiska SOR. TOPSOR tego nie pokazuje. 21 października zapytaliśmy więc o to wszystkie szpitale i NFZ, z terminem do 27 października.
Odpowiedział jeden szpital i NFZ. Szpital Narutowicza podał, że między 21 września a 20 października na oddziały zakwalifikowano po SOR 455 pacjentów; 48 z nich (10,5 procent) czekało na łóżko dłużej niż 12 godzin, 18 (4 procent) dłużej niż dobę. Średnio 3,2 pacjenta dziennie leżało na SOR ponad 6 godzin po decyzji o przyjęciu, i to szacunek „ostrożny”, bo szpital liczy dopiero od 8 godzin. Najdłuższy przypadek: 36 godzin i 48 minut, pacjent czekał na oddział urologii. Na pytanie, czy szpital monitoruje ten czas i raportuje go komukolwiek, odpowiedź brzmi: nie monitoruje i nie raportuje. Przyczyna według szpitala: wysokie obłożenie łóżek. Działanie: „na bieżąco monitoruje dostępność bazy łóżkowej”. Pytanie o niespójność dat w piśmie (z podanych godzin wychodzi 34 godziny 18 minut) wysłaliśmy wczoraj, termin 3 listopada.
NFZ odpowiedział, że nie prowadzi analiz czasu oczekiwania na przekazanie pacjenta z SOR na oddział, nie zna skali zalegania w Małopolsce, a umowy ze szpitalami nie zawierają żadnego wskaźnika tego czasu. Na pytanie, czy powinny, odpowiedzi nie ma; zmiany „wymagają odpowiednich zmian przepisów lub warunków umów określanych na poziomie centralnym”.
Wojewoda, który według Urzędu Marszałkowskiego sprawuje nadzór nad SOR-ami, mierzy jeszcze coś innego: czas, przez jaki karetka czeka pod SOR-em na przekazanie pacjenta. W 2025 r. średnio od 11 minut 42 sekund (Dziecięcy) do 30 minut 9 sekund (5. Wojskowy). W pierwszych dziewięciu miesiącach 2026 r. średnia wzrosła w czterech szpitalach z sześciu: pod Narutowiczem z 19 min 37 s do 34 min 23 s, czyli o ok. 75 procent (obliczenie redakcji), pod Rydygierem z 25 min 48 s do 35 min 59 s, pod 5. Wojskowym z 30 min 9 s do 35 min 17 s. Najdłuższe pojedyncze czekanie karetki w 2026 r.: 4 godziny 33 minuty pod Narutowiczem. Wojewoda pisze, że „cyklicznie monitoruje” SOR-y, kieruje pisma do szpitali o obsadę i liczbę łóżek oraz do NFZ, ale nie podaje ani jednego konkretnego pisma, szpitala ani daty. Nowego SOR-u ani izby przyjęć w planie na 2027 r. nie ma.
Trzy instytucje, trzy miary, żadna o tym samym. Szpital nie mierzy czasu od decyzji do łóżka. NFZ nie analizuje i nie wymaga. Wojewoda liczy minuty karetek. Dane o pacjencie, który już został przyjęty i leży na korytarzu, nie istnieją nigdzie poza rejestrem, z którego Narutowicz policzył nam je na nasze pytanie w sześć dni. Da się więc policzyć. Nikt tego nie robi.
Kto odpowiedział, kto milczy
| Adresat | Wniosek z 13.10 (termin 27.10) | Pytania o zalegania z 21.10 (termin 27.10) |
|---|---|---|
| Szpital Rydygiera | odpowiedź 27.10, w terminie | brak odpowiedzi |
| Szpital Żeromskiego | odpowiedź 22.10; uzupełnienie z 22.10 bez odpowiedzi | brak odpowiedzi |
| Szpital Narutowicza | brak odpowiedzi | odpowiedź 27.10, w terminie |
| 5. Wojskowy Szpital Kliniczny | brak odpowiedzi | brak odpowiedzi |
| Szpital Uniwersytecki | brak odpowiedzi | brak odpowiedzi |
| Uniwersytecki Szpital Dziecięcy | brak odpowiedzi | brak odpowiedzi |
| Małopolski OW NFZ | częściowo (Centrala 21.10: kontrole w BIP; pkt o finansowaniu, skargach i TOPSOR bez odpowiedzi) | odpowiedź 27.10, w terminie |
| Wojewoda Małopolski | odpowiedź 27.10, w terminie | nie pytaliśmy |
| Urząd Marszałkowski (właściciel Rydygiera) | odpowiedź 23.10 | nie pytaliśmy |
| Lotnicze Pogotowie Ratunkowe (TOPSOR) | termin 30.10 | nie pytaliśmy |
| Prezydent Łukasz Gibała | pięć wiadomości od 16 września bez odpowiedzi; 17 pytań z terminem dziś (28.10), pięć pytań o szpitale z terminem 30.10 |
Cztery szpitale, w tym dwa największe w mieście, Uniwersytecki i 5. Wojskowy, nie odpowiedziały na wniosek o informację publiczną w ustawowym terminie 14 dni (art. 13 ust. 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej). Żaden z nich nie poprosił o więcej czasu, co ustawa dopuszcza, pod warunkiem podania powodu i nowego terminu. Pięć szpitali nie odpowiedziało na pytania prasowe o zalegania. Wszystkie pisma, daty i liczniki dni są w Rozliczamy: wnioski i Rozliczamy: zalegania.
Stanowisko redakcji
Poniżej ocena redakcji, oddzielona od ustaleń.
Po trzech tygodniach wiemy już, jak wygląda system: pacjent czeka cztery godziny na lekarza, a potem dobę na łóżko, i nie ma w Polsce instytucji, która by to liczyła. NFZ płaci ryczałt, który nie zależy od tego, czy ktoś leży na korytarzu. Wojewoda sprawdza, ile czeka karetka, czyli kończy pomiar w chwili, gdy pacjent wjeżdża do środka. Właściciel szpitala odpowiada, że nikt się nie skarżył. Szpital pisze, że monitoruje łóżka. Każdy robi swoje i każdy ma papier, że robi. Nikt nie ma papieru, na którym jest pacjent.
Nie piszemy, że lekarze na SOR-ach źle pracują. Dwóch lekarzy w nocy w Rydygierze przy medianie 229 minut to nie jest ich decyzja. Piszemy, że decyzje o tym, ilu ich ma być i za ile, zapadają w miejscach, które nie mierzą skutków. Ustawa o limicie stawek przejdzie przez Senat, a w żadnym piśmie, które dostaliśmy, nie ma zdania o tym, co stanie się z obsadą nocną, kiedy zacznie obowiązywać.
Milczenie czterech szpitali po terminie traktujemy jako odpowiedź. Szpital Uniwersytecki i 5. Wojskowy to oddziały, przez które przechodzi najwięcej pacjentów w Krakowie i w których czeka się najdłużej. Nie odpisały ani na wniosek, ani na pytania prasowe, ani z prośbą o więcej czasu. Publiczny szpital, który nie odpowiada na pytanie, ilu ma lekarzy w nocy, nie ma argumentu, kiedy pacjent pyta, czemu czekał sześć godzin.
Dlatego nie kończymy tego tekstu zdaniem „będziemy pytać dalej”. Kończymy go żądaniami. Są proste, nie kosztują i da się je spełnić w tygodnie, nie w kadencjach.
- Każdy krakowski SOR mierzy i publikuje co miesiąc liczbę pacjentów czekających na łóżko po decyzji o przyjęciu, z podziałem na progi 6, 12, 24 i 48 godzin. Narutowicz pokazał, że to sześć dni roboty z własnego rejestru.
- NFZ i Ministerstwo Zdrowia analizują i publikują dane TOPSOR dla każdego oddziału, skoro robi to za darmo lokalna redakcja. Oddział wojewódzki NFZ zajmuje publicznie stanowisko, czy wskaźnik zalegania powinien być w umowach, zamiast odsyłać do „poziomu centralnego”.
- Każdy właściciel SOR-u podaje publicznie obsadę nocną: ilu lekarzy, ilu pielęgniarek i ratowników jest na oddziale między 22 a 6, i czy to wystarcza przy jego własnych czasach z TOPSOR.
- Wojewoda publikuje listę pism, które w 2026 r. skierował do krakowskich szpitali i do NFZ w sprawie SOR-ów, z datami i tym, co z nich wynikło. „Cykliczne monitorowanie” bez listy to zdanie, nie nadzór.
- Prezydent Krakowa odpowiada, jako właściciel Żeromskiego i Narutowicza, czy w budżecie na 2027 r. są pieniądze na obsadę nocną SOR-ów i na łóżka, na które czekają pacjenci po SOR. Program obiecywał „dofinansowanie miejskich SOR-ów”. Dziś mija termin odpowiedzi na 17 pytań, w piątek na pięć o szpitale.
Co wysyłamy dziś
Razem z tą publikacją wychodzą kolejne pisma. Wszystkie, razem z odpowiedziami, trafią do Rozliczamy.
- Szpital Uniwersytecki, 5. Wojskowy, Uniwersytecki Szpital Dziecięcy, Narutowicz: wezwanie do udzielenia informacji publicznej po upływie terminu z wniosku z 13 października oraz ponowienie pytań o zalegania. Jeśli odpowiedzi nie będzie do poniedziałku 2 listopada, skierujemy skargę na bezczynność do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie, która nie wymaga wcześniejszego wezwania, ale je i tak wysyłamy.
- Szpital Rydygiera: kim są „podwykonawcy”, którym w 2025 r. zapłacono 4,62 mln zł, i ilu lekarzy przez nich pracuje; w które dni od 1 listopada będzie dodatkowy internista; dane za dziewięć miesięcy 2026 r.; odpowiedź na pytania o zalegania z 21 października.
- Szpital Żeromskiego: ponowienie uzupełnień z 22 października (czy 26,3 mln zł to przychód z SOR, specjaliści, triaż, mediana stawki, dane za dziewięć miesięcy) i pytań o zalegania.
- Wojewoda Małopolski: lista pism do szpitali i NFZ w 2026 r. w sprawie SOR-ów, z datami i skutkiem; kopie pism.
- Małopolski OW NFZ: wezwanie do odpowiedzi na pozostałe punkty wniosku z 13 października (finansowanie SOR-ów, skargi pacjentów, analiza TOPSOR), których Centrala nie objęła 21 października.
- Prezydent Krakowa: dziś mija termin 17 pytań z 12 października. Po nim wysyłamy szóstą wiadomość z wezwaniem i pytaniem o pięć żądań z tego tekstu.
Czytelnicy
Po poprzednim tekście dostaliśmy relacje pacjentów i jednego lekarza. Nadal zbieramy. Jeśli pracujesz na SOR-ze w Krakowie, czekałeś tam na łóżko albo towarzyszyłeś komuś, kto czekał, napisz przez formularz. Nie publikujemy nazwisk ani danych, które pozwolą kogoś rozpoznać. Szczególnie szukamy osób, które mogą powiedzieć, ile leżały na SOR-ze po decyzji o przyjęciu, bo tej liczby nie ma w żadnym urzędzie.
Redakcja. Źródła: odczyty TOPSOR 5–27 października 2026 r. (10 111 odczytów), odpowiedzi Szpitala Rydygiera (27.10), Szpitala Żeromskiego (22.10), Szpitala Narutowicza (27.10), Małopolskiego OW NFZ (15.10 i 27.10), Centrali NFZ (21.10), Wojewody Małopolskiego (27.10) i Urzędu Marszałkowskiego Województwa Małopolskiego (23.10), wszystkie w całości w Rozliczamy; poprzedni tekst: „Kto odpowiada za kolejki na krakowskich SOR-ach?” (24.10).



