Jeśli zawyje syrena, mieszkaniec Krakowa ma prawo zapytać, dokąd iść. Odpowiedź miasta z 27 października brzmiała: w Krakowie nie ma dziś żadnego obiektu oficjalnie uznanego za schron lub ukrycie. Pieniędzy na sprawdzenie, które budynki się do tego nadają, miasto nie dostało, bo wojewoda odrzucił wszystkie 35 jego wniosków. Powodów miasto nie podało. Zapytaliśmy więc wojewodę.
Odpowiedź Biura Wojewody przyszła dziś, 4 listopada, dzień po wyznaczonym terminie (3 listopada). To kolejny rozdział sprawy, którą opisywaliśmy w tekście Kraków ma 3013 punktów schronienia. Nikt nie potrafi powiedzieć, ilu ludzi się w nich zmieści.
Dlaczego odrzucono wnioski. Trzy powody
Według Wojewody wnioski Urzędu Miasta Krakowa na ekspertyzy „opiewały na wysokie kwoty (powyżej przyjętego limitu)”. Do rozmiaru pieniędzy dodano zakres: ekspertyzy dotyczyły „całych budynków, a nie tylko ich części pełniących funkcje ochronne”. Trzeci powód to ciągłość finansowania. Według informacji z MSWiA ekspertyza jest „początkiem inwestycji”, więc przyznając dotację na nią, urząd powinien mieć zaplanowane pieniądze na dalsze etapy. Wojewoda pisze, że akceptacja wniosku oznacza zobowiązania na kolejne lata, a te muszą mieścić się w limitach dla całego województwa.
Z naszych wyliczeń: 35 wniosków na 8 605 000 zł to średnio około 246 tys. zł na wniosek (w tym trzy na dokumentację, nie ekspertyzy). Dla porównania: jedyna umowa podpisana w tym roku opiewa na 60 tys. zł, a wniosek czekający na finalizację na 75 tys. zł. Pismo nie wskazuje, które z 35 wniosków upadły z którego powodu.
Miasto wycofało dwa z czterech nowych wniosków
27 października miasto napisało nam, że w drugim naborze złożyło cztery wnioski na ekspertyzy, na łączną kwotę 266 tys. zł. Wojewoda dopowiada: z dwóch miasto „się wycofało ze względu na deklarowany brak możliwości realizacji zadania w bieżącym roku”. Zostały dwa:
| Zadanie | Kwota | Stan |
|---|---|---|
| Ekspertyza ZUW „Dłubnia”, os. Na Stoku 33, jako miejsce doraźnego schronienia | 60 000 zł | umowa podpisana |
| Ekspertyza obiektu przy os. Zgody 2 jako miejsce doraźnego schronienia | 75 000 zł | czeka na finalizację |
Jeśli to te same cztery wnioski, wycofane dwa opiewały łącznie na około 131 tys. zł (266 tys. minus 135 tys. zł). Pismo nie mówi, których obiektów dotyczyły.
Pieniądze: 94 proc. limitu już rozdysponowane
Wojewoda podaje, ile w ogóle jest do podziału. Limit dla województwa to 414 mln zł. Według systemu na 2 listopada umowy opiewają na 389 046 193,42 zł (1382 umowy i aneksy), czyli około 94 proc. limitu, a kolejne są zawierane na bieżąco. Zarejestrowano 2311 wniosków, z czego 543 wygaszono (wycofane, ponowione, odrzucone). Łączna kwota zapotrzebowania „znacznie przekraczała” przyznane środki.
Biuro Wojewody pisze też: „Złożono łącznie 404 wnioski, z czego dotychczas podpisano 109 umów”. Z pisma nie wynika, kogo to dotyczy. Jeśli Krakowa, to nie zgadza się z liczbą wniosków podaną przez miasto (35 plus 4). Poprosimy o wyjaśnienie.
Dwie liczby, które się nie zgadzają
Miasto napisało, że w ubiegłym roku na obiekty zbiorowej ochrony dostało z programu rządowego 678 111,04 zł. Wojewoda wylicza trzy zadania z 2025 roku, które nazywa zadaniami OZO:
- remont miejsca tymczasowego ukrycia ludności ZUW Rudawa: 453 954,26 zł,
- remont miejsca tymczasowego ukrycia ludności ZUW Bielany: 522 483,43 zł,
- projekt techniczny adaptacji tunelu technologicznego na miejsce tymczasowego ukrycia ZUW Raba: 100 000 zł.
To razem 1 076 437,69 zł, o około 398 tys. zł więcej niż w odpowiedzi miasta. Różnica może wynikać z innego zakresu (dotacja a wydatek, inny rok rozliczenia), ale pisma tego nie tłumaczą. Pytamy.
Czego nadal nie wiemy
- Ile osób zmieściłoby się w 58 obiektach, które według miasta można dostosować do roli budowli ochronnych. Pytanie o pojemność i rozbicie 631 stanowisk mamy skierowane do miasta, termin 11 listopada.
- Czy Kraków złoży nowe wnioski przed końcem naboru i na jakie obiekty.
- Co z 2027 rokiem. Według Wojewody w nowym Programie Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej na lata 2027–2031 inwestycje wieloletnie mają być „projektowane w sposób umożliwiający ich realizację”, a projekty trafiają do MSWiA i po akceptacji do wykazu, co „daje gwarancję finansowania”.
Komentarz
Poniżej opinia autora, nie ustalenia.
Jako mieszkaniec Krakowa czytam to z poczuciem, że wszyscy mają swoje racje, a ja dalej nie wiem, gdzie się schować. Wojewoda pisze, że wnioski były za drogie i na całe budynki. Miasto pisze, że złożyło, czego trzeba, i dostało odmowę. Obie strony mają papiery. Mieszkaniec ma syrenę i mapę z 3013 adresami, z których żaden nie ma urzędowego potwierdzenia, że ochroni.
Nie mnie rozstrzygać, kto miał rację przy wnioskach. Mogę za to zadać pytanie, które powinno paść wcześniej: skoro od maja 2025 roku miasto zleciło sprawdzenie 797 obiektów, to dlaczego po półtora roku jedna ekspertyza ma umowę, a druga czeka, i dlaczego dwa wnioski wycofano „ze względu na brak możliwości realizacji w tym roku”? Rozumiem biurokrację i limity. Ale gdy 94 proc. pieniędzy w województwie jest już rozdysponowane, każde wycofanie wniosku to szansa, która zniknęła, a następna rozdawana będzie przy nowym programie na lata 2027–2031.
Nie sądzę, by komukolwiek w urzędach było to obojętne. Tym bardziej trzeba, żeby urzędy mówiły sobie i nam wprost: co sprawdzono, co nadaje się na schron, ile to kosztuje i kto za to zapłaci. Na razie mamy kwoty, limity i procedury, a brakuje jednej liczby, o którą pytaliśmy od początku: ilu krakowian ktoś gdzieś ochroni.
Co dalej
- 11 listopada: termin odpowiedzi miasta na wniosek uzupełniający (rozbicie 631 stanowisk, pojemność, procedura otwierania punktów).
- Przygotowujemy pytania do miasta i do Wojewody o wycofane wnioski, o różnicę w kwotach za 2025 rok oraz o liczbę 404 wniosków.
- Pisma, odpowiedzi i oś czasu: Rozliczamy: schrony w Krakowie.
Źródła: pismo Biura Wojewody (Oddział ds. Mediów i Komunikacji Społecznej, Małopolski Urząd Wojewódzki) z 4 listopada 2026 r., pismo Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego UMK OC-01.1431.54.2026 z 27 października 2026 r. Stan na 4 listopada 2026 r.




