Derby, na które czekał cały Kraków, mają za sobą pierwsze dwie doby komentarzy. Wisła Kraków wygrała z Cracovią 2:1 przy Reymonta w piątek wieczorem. Poniżej fakty z meczu, co powiedzieli trenerzy, jak reagują kibice i mój komentarz. O tym, czego się spodziewać przed meczem, pisaliśmy w zapowiedzi derbów.
Mecz: dwa gole w pierwszej połowie i jeden karny
| Minuta | Zdarzenie |
|---|---|
| 9' | 1:0 Marc Carbó, asysta Juliusa Ertlthalera (Wisła) |
| 17' | VAR potwierdza rzut karny dla Cracovii |
| 20' | Marcel Łubik broni karnego Ajdina Hasicia, ale Hasić dobija piłkę: 1:1 |
| 45+2' | 2:1 Marko Božić (Wisła) |
| 90+3' | czerwona kartka dla Mateusza Klicha (Cracovia), faul na Jérémym Guillemenocie |
Źródła: dane meczowe Krakowskiego Raportu, RMF24, Gazeta Krakowska, KR24. Serwisy podają minutę czerwonej kartki jako 90+2 lub 90+3; dane meczowe mówią o 90+3'. Przebieg karnego (obrona i dobitka) według relacji na żywo; RMF24 opisuje go skrótowo jako niewykorzystany.
W wyjściowym składzie Wisły (trener Mariusz Jop) zagrali m.in. Łubik, Giger, Uryga, Grujčić, Krzyżanowski, Duda, Carbó, Duarte, Ertlthaler, Božić i Rodado. Cracovia (trener Bartosz Grzelak) wyszła w składzie z Madejskim, Kakabadze, Henrikssonem, Traoré, Burletem, Hasiciem, Klichem, Al Ammarim, Minchevem, Knapem i Nordåsem. Sędzia pokazał w meczu siedem żółtych kartek.
Po derbach Wisła ma 24 punkty (wcześniej 21), Cracovia 12. W czterech domowych meczach ligowych z naszej bazy Wisła strzeliła dokładnie dwa gole: z Jagiellonią 2:0, Śląskiem 2:1, Rakowem 2:1 i Cracovią 2:1. Kibic Wisły napisał o tym w sieci z przymrużeniem oka: „To się nazywa stabilizacja”.
Jop: „Wykazaliśmy się dojrzałością”
Na konferencji po meczu Mariusz Jop nazwał spotkanie „klasycznym meczem derbowym, w którym było dużo walki”, z wieloma prowokacjami i dużą liczbą długich piłek. Chwalił drużynę, że nie dała się sprowokować, gdy rywale tracili nerwy, a kibicom podziękował za oprawę i doping, który jego zdaniem pomógł w obronie wyniku.
Zaprzeczył, że plan na drugą połowę zakładał cofnięcie się i kontry: „Nie, absolutnie nie taki był plan, żeby się cofać i czekać na kontry”. Przyznał jednocześnie, że w drugiej połowie zabrakło utrzymania piłki w fazie przejściowej i że Wisła mogła zamknąć mecz wcześniej. Według trenera Cracovia była groźna w ataku pozycyjnym, ale jej xG z gry wyniosło 0,15, więc to zagrożenie było ograniczone.
Jop opowiedział też o zmianie, która nie doszła do skutku: Wiktor Biedrzycki miał wejść w końcówce na stały fragment gry, ale sędzia techniczny nie pozwolił na zmianę. Gdyby się udało, trener zdjąłby Ertlthalera i wystawił Biedrzyckiego jako piątego obrońcę. Co do kadry: Grujčić zszedł z urazem i w sobotę ma badanie, Carbó po urazie i chorobie zagrał według trenera „całkiem niezłe” spotkanie, a Jérémy Guillemenot jest już po odbudowie kondycji i za dwa tygodnie może zagrać od początku.
O Klichu trener powiedział wprost: „Dziwię się, że tak doświadczony zawodnik ma problem z kontrolą emocji”. Źródło: konferencja pomeczowa, relacja WisłaPortal (6.11.2026) i serwis klubu.
Grzelak: „Mecz był dość równy”
Trener Cracovii, według relacji KR24, uznał, że mecz był dość równy, ale rywal okazał się bardziej skuteczny. Czerwoną kartkę Klicha nazwał poważnym osłabieniem zespołu. To kolejna porażka drużyny, która wchodziła w mecz po dwóch przegranych z rzędu i w tygodniu, w którym klub odwołał prezesa Murata Çolaka i dyrektora sportowego Filipa Trubalskiego.
Co piszą kibice
W sieci przeważa spokój i poczucie, że po obu stronach było co pochwalić. Zebrałem trzy głosy, bez nazwisk autorów i bez ostrych słów.
- Kibic Cracovii pisze, że nie jest załamany: widzi „godną porażkę w mega trudnym czasie” na Reymonta. Obawiał się wysokiej porażki, bo Wisła jest w formie, a w Cracovii wiadomo, jak jest, jednak zespół zagrał lepiej, niż się obawiał. Chwali trybuny: Cracovia była dobrze słyszalna mimo ogromnej przewagi liczebnej Wisły (według niego około 30 tysięcy kibiców wobec 2 tysięcy), a peleryny zamiast kartoniady dały „stały efekt”. Wiślacy przygotowali tradycyjne sektorówki i kartoniadę, jego zdaniem pomysłową, z nawiązaniem do SCT i do niedawnej oprawy Cracovii. Głośność Wisły oceniał jako poniżej oczekiwań, zwłaszcza w drugiej połowie, ale zastrzega, że z perspektywy monitora trudno to ocenić obiektywnie. Kończy: „No to teraz czekamy na maj”, na rewanż przy Kałuży.
- Kibic Wisły żartuje ze statystyki: wszystko u siebie wygrywamy i zawsze strzelamy dwa gole, „nie mniej, nie więcej”.
- Kolejny kibic (nie podał, której drużyny) skrytykował, nie podając nazwiska, najbardziej doświadczonego zawodnika, byłego reprezentanta i piłkarza Premier League (z kontekstu chodzi o Klicha): w doliczonym czasie, gdy do końca zostawało kilka minut gry o remis, zachował się jego zdaniem nieodpowiedzialnie. To zbieżne ze słowami Jopa, choć ocenę czerwonej kartki, tak jak przy każdym faulu, rozstrzygają przepisy i sędzia, nie komentarze w sieci.
Cytaty z wpisów w mediach społecznościowych, przytoczone w skrócie; niektóre z ostrych sformułowań pominąłem. Nie weryfikowałem autorstwa ani liczby kibiców.
Komentarz
Poniżej opinia autora, nie ustalenia.
Derby po czterech latach zadziałały tak, jak miały: dały dwie historie. Wisła ma powód do dumy i do niepokoju. Dumy, bo u siebie wciąż nie przegrała i potrafi dowieźć wynik. Niepokoju, bo po drugiej połowie widać, że z piłką zrobiła mniej, niż mogła, a wyjazdów, w których wciąż nie wygrała, jest przed nią sporo: najbliższy w Radomiu 21 listopada. Jop mówi o dojrzałości, i dobrze, ale dojrzałość to także wiedza, że przewaga „raz u siebie” nie jest trwałą formą.
Cracovia przegrała w sposób, który prawdopodobnie boli ją podwójnie. Najpierw jej karny został obroniony, choć Hasić dobił piłkę, a tuż przed przerwą drugiego gola dołożył Božić. Potem przyszło coś, co trudno wytłumaczyć: Klich, człowiek z największym doświadczeniem w zespole, w doliczonym czasie dał się ponieść emocjom. Trener Wisły ma rację, że trudno zrozumieć takie zachowanie u kogoś, kto gra od lat na wysokim poziomie, ale nie chcę też z niego robić winnego całej porażki. To Cracovia ma dziś większy problem niż jeden faul: w klubie zmienia się prezes, odchodzi dyrektor sportowy, a stowarzyszenie kibiców proponuje okrągły stół.
Kibice, którzy napisali w sieci, że obie strony wypadły na trybunach świetnie, mają moim zdaniem rację, i to jest dobra wiadomość dla miasta. Takie derby powinny być świętem. Zwycięstwo Wisły nie rozstrzyga niczego na długo, ale daje argument w przyszłych sporach: tych sportowych, bo kibice już czekają na rewanż przy Kałuży, i tych o stadion, który przecież należy do miasta, o czym przypomnimy, gdy ZIS odpowie na nasze pytania.
Źródła: dane meczowe Krakowskiego Raportu (API-Football), WisłaPortal, serwis klubu Wisła Kraków, RMF24, Gazeta Krakowska, KR24, wpisy kibiców w mediach społecznościowych. Stan na 7 listopada 2026 r.




